introimage
POD LUPA najchętniej czytane

H&M rezygnuje z angory – co na to inne marki?

introimage
POD LUPA najchętniej czytane

Zielony dymek

introimage
POD LUPA najchętniej czytane

Programy dla dzieci bez reklamy niezdrowej żywności?

27 Aug
Drugie dno butelki
Napisane przez Kamila Mularczyk |
Opublikowane w POD LUPA Poprawiane: poniedziałek, 27 sierpnia 2012 14:40
 
rozmiar czcionki zmniejsz czcionkę zwiększ rozmiar czcionki
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Spożycie butelkowanej wody rośnie. Nie bez powodu, do przekonania konsumentów o wyższości wody butelkowanej nad kranową pracują w pocie czoła agencje marketingowe i PR-owe.

Kłopotliwe ślepe testy


W Wielkiej Brytanii sprzedaż wody butelowanej rośnie w tempie 5,4 procent rocznie. W 2010 roku przeciętny Brytyjczyk wypił 33 litry wody butelkowanej. Firmy szacują, że w 2020 roku wypiją już 40 litrów. Aby osiągnąć ten wynik, w marcu 2012 roku trzech największych producentów wody butelkowanej, Nestle Waters, Danone Waters oraz Highland Spring, zrzeszni w grupie Natural Hydration Council (NHC) podpisali umowę z agencją public relations Pegasus PR. Rolą agencji jest zapewnienie NHC większego udziału w debacie na temat wody oraz kontynuację działań poprzedniej agencji, której zadaniem było zapobieganie porównywania wody butelkowanej do wody kranowej.

 

Grupa NHC została założna w 2008 roku. Jej celem było pierwotnie zapobieganie spadku sprzedaży butelkowanej wody mineralnej w Wielkiej Brytanii. Problem ze spadkiem sprzedaży był spowodowany m.in. kampaniami zachęcającymi do picia wody kranowej, w których wykorzystano ślepe testy. W ślepych testach konsumenci próbowali wody mineralnej i kranowej, nie wiedząc która jest która. Okazywało się, że konsumenci w testach nie rozróżniali rodzaju wody – każda smakowała tak samo.

 

Do 2009 roku poziom konsumpcji wody butelkowanej w Wielkiej Brytanii malał (2006 rok: 2,240 miliona litrów, 2007 rok: 2,125 miliona litrów, 2008 rok: 2005 miliona litrów). Od 2009 roku, po powstaniu NHC, konsumpcja wody butelkowanej zaczęła rosnąć.

 

Grupa NHC twierdzi, że promuje wszelkie formy konsumpcji wody, w tym kranowej i butelkowanej. Trudno jednak nie zauważyć, że na ośmiu członków grupy, osiem jest producentami butelkowanej wody. Ostatnio NHC zmieniła strategię promocji: zamiast zniechęcać do wody kranowej, zaczęła promować wodę w kontekście profilaktyki zdrowotnej (m.in. zniechęcania do picia słodkich, gazowanych napojów) oraz zachęcać do proekologicznych wyborów. W 2009 roku dyrektor NHC oświadczył, że gazowane napoje emitują do atmosfery znacznie więcej dwutlenku węgla niż woda w butelce. Woda butelkowana ma być najtańszą, najzdrowszą i najbardziej zieloną propozycją napoju.

 

Walka o „prawo” do wody butelkowanej


W Stanach Zjednoczonych działa IBWA (International Bottled Water Association), branżowa organizacja zrzeszająca producentów wody butelkowanej. Kiedy miasta zaczęły zastanawiać się nad zniechęceniem konsumentów do kupowania wody butelkowanej, a nawet zakazem jej sprzedaży ze względu na problem z utylizacją odpadów, IBWA rozpoczęła kampanię „Bottled water matters” zachęcającą Amerykanów, aby ci walczyli o swoje prawo do wody butelkowanej. W filmie promującym kampanię słyszymy: Są ludzie, którzy chcą za ciebie podjąć decyzję, chcą usunąć wodę butelkowaną ze sklepów, ponieważ myślą, że jest ona niepotrzebna. Wiesz jednak, że to nieprawda.



Na kanale kampanii na YouTube zamieszczono wiele filmów, w tym wyglądających na amatorskie prace, które wspierają przesłanie kampanii. Język aktywistów ma zachęcić konsumentów do wzięcia sprawy w swoje ręce, gdyż ktoś właśnie chce odebrać im prawo do wody butelkowanej.

 

Jeden z filmów zrealizowanych w ramach kampanii „Bottled water matters”


Kampania, skierowana do młodych konsumentów, przeciwstawia się również planom wielu amerykańskich uniwersytetów, m.in. Harvard czy Vemont, zakazania sprzedaży wody butelkowanej na terenie kampusu.

 

Szwajcarski dziennikarz Res Gehriger, autor filmu o kulisach promocji wody butelkowanej Nestlé „Bottled Life” nie ma jednak złudzeń, że to nie konsumenci potrzebują wody butelkowanej, tylko firmy ich. Marketing Nestlé robi świetną robotę aby zmienić zachowania konsumentów, dla których woda butelkowana ma być częścią ich stylu życia. Producentom wody butelkowanej są bardzo na rękę klęski żywiołowe. Pojawiają się w miejscu katastrof, rozdając butelki z wodą. Mimo iż taka działalność może ratować ludzkie życie, pokazuje, że na wodę w butelce zawsze można liczyć, w przeciwieństwie do wodociągów. Efekt: konsumenci przyzwyczajeni do alternatywy w butelce, zaczynają mieć mniejsze oczekiwania wobec jakości wody kranowej.

 

Wszystko przed nami


Polskę, w przeciwieństwie do Stanów Zjedoczonych, dopiero czeka marketingowa ofensywa producentów wody butelkowanej. „Wciąż niskie spożycie wody butelkowanej. Trudno przecenić znaczenie dla zdrowia odpowiedniego spożycia wody - mówili uczestnicy konferencji prasowej "Od kropelki do butelki. Dlaczego warto pić wodę butelkowaną?". Jak wynika z marcowych badań TNS OBOP (z 2011 roku – dop. Organic), 79 proc. Polaków zdaje sobie sprawę, że warto pić naturalną wodę butelkowaną. Ale spożycie na osobę wynosi tylko 70 litrów rocznie i jest niższe od unijnej średniej (100 litrów).” - czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej. Jak zachęcić do kupowania wody w butelce? Czytamy w depeszy: „Dzieciom w wieku przedszkolnym pomogą mówiące o wodzie bajki i zagadki (do jakich potraw mama używa wody?). Ale równie ważny jest przykład otoczenia, zwłaszcza rodziców, którzy sami piją wodę z wyraźną przyjemnością, chwalą i nagradzają naśladujące ich dziecko. W starszym wieku przedszkolnym można pozwolić dzieciom uczestniczyć w zakupie wody. Na przekornych nastolatków dobrze działa przykład celebrytów z wodą w ręku.” - wypowiedź psychologa klinicznego. Konferencja prasowa została zorganizowana przez Krajową Izbę Gospodarczą „Przemysł Rozlewniczy".

 

Producenci butelkownej wody organiują pod płaszczykiem „kampanii społecznych”, „edukacyjnych” i „programów”, liczne kampanie reklamowe. Kampanie mają za zadanie zachęcić do picia wody, jednak trudno nie dostrzec bezpośredniego nawiązania do producenta wody butelkowanej. Akcja „Dbam o siebie. Piję wodę”, której celem jest „zbudowanie nawyku regularnego picia wody wśród Polaków” na swojej stronie internetowej www.pijewode.pl podaje wskazówki jak pamiętać o codziennym piciu wody: „W moim codzienniku, czyli kalendarzu za zakładkę służy etykietka z Żywiec Zdrój, musze zaglądać kilka razy dziennie do kalendarza a Żywiec sam rzuca się w oczy ;-)”. Inny program „Mamo, tato, wolę wodę” ma propagować zdrowy nawyk picia wody przez dzieci, sponsorowany również przez Żywiec Zdrój. Strona obfituje w porady, które mają skłonić dziecko do picia wody, a jednocześnie informuje o nowym produkcie organizatora programu: butelce wody źródlanej skierowanej do dzieci. Co ciekawe, promowana woda źródlana niczym nie różni się w składzie od wody kranowej. Aby jednak zrobić na konsumencie odmienne wrażenie, producenci wody źródlanej umieszczają na etykiecie skład mineralny wody, mimo iż nie ma takiego obowiązku. Skoro prawdopodobnie nikt nie zna składu mineralnego swojej wody kranowej (w domyśle: jest bezwartościowa), to wszystko jest lepsze od niej, nawet źródlana.

 

Budżety marketingowe kampanii promocyjnych firm mają ogromną siłę rażenia, a co za tym idzie, są w stanie wykreować nowe nawyki konsumenckie. Można jednak zauważyć kontrofensywę ze strony firm świadczących usługi wodno-kanalizacyjne. Saur Neptun Gdańsk, dostawca wody w sopockich i gdańskich kranach, od kwietnia b.r. prowadzi akcję promocyjną zachęcającą mieszkańców do picia wody z kranu. "Pij wodę z kranu. Oszczędzaj wodę i środowisko". Prezes zarządu SNG szacuje, że czteroosobowa rodzina, która dziennie wypija 6 litrów wody, rocznie zaoszczędzi ok. 2619 zł, pijąc wodę z kranu. Do akcji namawia również zawodnik rugby Lechii Gdańsk i reprezentant Polski, Tomasz Hebda. - Jako sportowiec muszę pić wodę, by eliminować z organizmu toksyny. Po co miałbym kupować wodę w sklepie, jeśli mam ją w kranie? - pyta retorycznie.


Aquanet promuje z kolei wodę kranową na terenie Wielkopolski, przy okazji realizowanych inwestycji, modernizacji Stacji Uzdatniania Wody Mosina. SUW Mosina to największy obiekt wodociągowy w Wielkopolsce, a po modernizacji (zakończenie prac jest planowane na sierpień 2015 roku) będzie najnowocześniejszą stacją wodociągową w Polsce.

 

Szkoda, że powyższe kampanie mają zasięg regionalny. Zderzenie przedstawicieli dwóch światów na arenie medialnej, wody w butelce i w kranie, mogłoby obnażyć słabość butelkowanej wody źródlanej, tak nachalnie promowanej i najchętniej kupowanej przez Polaków. Bo wszystko wskazuje na to, że woda kranowa przelana do butelki okazałaby się smaczniejsza od wody źródlanej w kranie. Kwestia opakowania, prawda?

 

Źródła:

aquanet.pl
theecologist.org
naszemiasto.pl

Strona kampanii „Bottled water matters”: www.bottledwatermatters.org

Strona internetowa grupy NHC: www.naturalhydrationcouncil.org.uk


Słowa kluczowe:

Komentarze

  • Nie znaleziono komentarza
Dodaj komentarz

Magazyn Organic - czytaj

banerorganicczasopisma

Zapisz

Organic - ekologia, weganizm, wegetarianizm, zdrowy styl życia, zdrowe odżywianie, rodzicielstwo bliskości, ekologiczne zakupy, świadoma konsumpcja - Twoja strona natury

/W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej >