introimage
ŚWIAT I LUDZIE najchętniej czytane

Nadchodzi zdrowa ściema

introimage
ŚWIAT I LUDZIE najchętniej czytane

Które przedszkole jest najbardziej zielone?

introimage
ŚWIAT I LUDZIE najchętniej czytane

Nie spalaj swojego zdrowia


Warning: Creating default object from empty value in /home/femia/ftp/organicmagazinepl/components/com_k2/models/item.php on line 191
13 Sep
Ludzkie mleko z koziej piersi
Napisane przez Magdalena Sala |
Opublikowane w ŚWIAT I LUDZIE Poprawiane: czwartek, 20 października 2016 14:20
 
rozmiar czcionki zmniejsz czcionkę zwiększ rozmiar czcionki
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Naukowcy genetycznie zmodyfikowali kozę, która daje... ludzkie mleko.

Naukowcy coraz mocniej zaskakują. Ostatnio zmodyfikowali genetycznie kozę, aby ta mogła dawać mleko do złudzenia przypominające ludzkie. Naukowcy z UC Davis: University of California tak zmodyfkowali kozy, że dają mleko zawierające niektóre z enzymów i białek naturalnie występujących w mleku kobiecym. Mleko od genetycznie zmodyfikowanych kóz może zawierać do 60% lizozymu i laktoreryny w porównaniu do stężenia w ludzkim mleku. Lizozym jest białkiem występującym w łzach, ślinie i mleku wszystkich ssaków. W kobiecym mleku jest go pod dostatkiem, jednak normalne mleko kozie zawiera jedynie 0,06 % lizozymu, podobnie jak mleko krowie. Lizozym ogranicza wzrost bakterii wywołujących infekcje jelitowe i biegunkę, sprzyja rozwojowi pożytecznych bakterii jelitowych. Lizozym jest uważany za jeden z głównych składników mleka, które przyczyniają się do zdrowia i dobrego samopoczucia dzieci karmionych piersią.

 

Pasteryzowane, genetycznie modyfikowane kozio-ludzkie mleko na razie zostało przetestowane na prosiętach, które dzięki piciu mleka miały lepszą odporność w porównaniu do grupy testowej. Kolejnym punktem badań jest przetestowanie mleka na małpach. Na tę chwilę nie wiadomo czy i kiedy dojdzie to testów na niemowlęciach.

 

Sceptycy nie pozostawiają suchej nitki na modyfikowanym genetycznie mleku. Żadne mleko nie jest w stanie zastąpić mleka kobiecego niemowlęciu. Kolejny zastępnik będzie nowym argumentem dla kobiet, które nie chcą karmić piersią bez medycznego lub zdrowotnego powodu. Mleko kobiece jest najczystszym pokarmem, jakie może otrzymać niemowlę, gdyż płyn znajduje się w piersi, bez ryzyka przedostania się do niego bakterii. Poza tym kozie mleko, nawet modyfikowane, nadal może zawierać wiele szkodliwych substancji. Badania w Hiszpanii i Maroku przeprowadzone na mleku kozim, krowim i ludzkim wykazało, że każdy rodzaj mleka może zawierać pozostałości leków i hormonów, jeśli były one spożywanie w trakcie laktacji.  Naukowcy kupili 20 rodzajów mleka i przebadali je pod kątem obecności pozostałości po lekach. Okazało się, że najczęściej wykrywano pozostałości po środkach przeciwbólowych oraz hormonach. Są to co prawda stężenia minimalne, niezagrażające zdrowiu, jednak pokazują, że organizm ludzki i zwierzęcy nie jest w stanie szybko wydalić pozostałości po lekach.

 

Naukowcy z US Davis uważają, że kozio-ludzkie mleko może być rozwiązaniem dla kobiet, które nie mogą karmić piersią, oraz dla krajów, w których istnieje problem niedożywienia dzieci i zgonów niemowląt z powodu wyniszczających organizm biegunek. Co roku biegunki na całym świecie zabijają ponad 2 miliony dzieci.


„Organic” pyta:
Zakładając, że twoje dziecko nie może być karmione piersią, a nie ma możliwości otrzymania mleka z Banku Mleka Kobiecego, lepszym wyborem jest „tradycyjne” mleko modyfikowane, oparte na krowim mleku, czy też mleko pochodzące od genetycznie modyfikowanej kozy, bardziej zbliżone składem do mleka ludzkiego niż "tradycyjne" mleko modyfikowane (zakładając, że pojawiłoby się w tradycyjnej sprzedaży)?

 

Źródło:
www.pubs.acs.org
www.news.ucdavis.edu


Słowa kluczowe:

Osoby biorące udział w rozmowie - chcesz oficjalnie zabrać głos-zaloguj się

Komentarze (2)

  • Gość (Ania)

    Stały link

    Nie zdecydowałabym się podawać dziecku mleka pochodzącej od kozy GM. Nikt nie wie jakie są długofalowe skutki spożywania żywności GM, nie wspominając o takim mleku. Może okaże się, że niepotrzebnie wszyscy panikujemy, ale może również być odwrotnie. Zaczekam na innych odważnych. Może moje wnuki będą bardziej zorientowane w temacie, o ile nikt im nie zrobi wody z mózgu.

  • Gość (Barbara T.)

    Stały link

    Nie, nie, jeszcze raz nie. Jestem przeciwko modyfikacjom żywności, nie wspominając o testowaniu na zwierzętach. Choć rozumiem, że w niektórych sytuacjach może uratować życie. Ale traktujmy takie sytuacje jako nadzwyczajne, a nie normalne.

Dodaj komentarz

Magazyn Organic - czytaj

banerorganicczasopisma

Zapisz

Organic - ekologia, weganizm, wegetarianizm, zdrowy styl życia, zdrowe odżywianie, rodzicielstwo bliskości, ekologiczne zakupy, świadoma konsumpcja - Twoja strona natury

/W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej >